Tuesday 07th April 2020
x-pressed | an open journal
August 3, 2012
August 3, 2012

Wybory parlamentarne 2012 oraz ślepy zaułek, w który zabrnęła Grecja

Author: Sofia Tipaldou Translator: Justyna Łukasiak
Category: On the crisis
This article is also available in: eneselpt-pt
Wybory parlamentarne 2012 oraz ślepy zaułek, w który zabrnęła Grecja

24 lipca 2012 upłynęło trzydzieści osiem lat od upadku dyktatury wojskowej w Grecji. Data ta przez wielu określana jest rocznicą ‘przywrócenia demokracji’. Jednakże, czerwcowe wybory dają wiele powodów do powątpiewań w jakość obecnej demokracji.

Partii konserwatywnej (Nea Dimokratia, Nowa Demokracja) wraz z tzw. partią socjalistyczną (PASOK) udało się zdobyć jedyne 41,94% wszystkich głosów, co stawia słuszność tej koalicji pod znakiem zapytania. Biorąc pod uwagę wysoką absencję w czerwcowych wyborach powoli staje się jasne, iż Grecja znalazła się w demokratycznym ślepym zaułku.

Wzrost ogólnego niezadowolenia ze sposobu rządzenia partii PASOK spowodował dramatyczny spadek ich poparcia z 42,92% w 2009r. do 12,28% w czerwcu 2012r. Podobnie stało się w przypadku Nowej Demokracji, której poparcie w 2009r. wynosiło 33,47%, następnie spadło do 18,85% w maju 2012r., by w końcu w czerwcu 2012r. wynieść 29,66% – 4 punkty procentowe mniej niż w roku 2009.

PASOK oraz Nowa Demokracja są partiami, które nie tylko bezwarunkowo głosowały za planami dofinansowania, ale które również podczas kampanii wyborczej niejasno oraz wieloznacznie wypowiadały się na temat rozwiązania problemów wewnętrznych w kraju po wyborach. Proponowane przez te dwie partie spektrum rozwiązań jest niepokojąco szerokie, poczynając od pomysłu renegocjacji surowych warunków postawionych przez Europejski Bank Centralny, Unię Europejską oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy częściowo zaadoptowanego od ich największego oponenta (SYRIZA) a kończąc na apokaliptycznych wizjach takich jak “euro albo śmierć” (wypowiedź premiera Antonisa Samarasa).

Nie zapominajmy, że Nowa Demokracja oraz PASOK rządziły Grecją przez ostatnie 35 lat i to właśnie one wprowadziły ją do strefy euro, a następnie złamały zasady na jakich Grecja w tej strefie miała koegzystować. Ministrowie tych partii, którzy zamieszani byli w poważne skandale finansowe nie tylko pozostali bezkarni, ale ich nazwiska znalazły się także na listach wyborczych. Przez te wszystkie lata Nowa Demokracja wraz z PASOKiem, wymieniając się rolami partii rządzącej i opozycyjnej, systematycznie po dziś dzień unikają kontroli finansowej rządu, która mogłaby wskazać winnych oraz doprowadzić do ich ukarania.

Pozostałe pięć partii reprezentowane w parlamencie, pomimo istotnych różnic ideologicznych, zasadniczo domaga się ponownego zbadania zasad oferowanego wsparcia finansowego. Wśród tych partii wyróżniają się przede wszystkim trzy. Po pierwsze, wewnętrznie i zewnętrze podzielone siły lewicy: lewicowa SYRIZA (26,89% głosów), centro-lewicowa patria DIMAR (6,26%) oraz partia komunistyna KKE (4,50%) uzyskujące wspólnie 37,65% poparcia. Po drugie, nowo powstała partia konserwatywna, złożona głównie z byłych członków Nowej Demokracji, Aneksartiti Ellines (Niezależni Grecy), która zdobyła 7,51% głosów. Oraz wreszcie niespodzianka ‘wyborów doby kryzysu’, skrajnie prawicowa partia Xrisi Avgi (Złota Jutrzenka) osiągnęła 6,92% poparcia.

Część z tych partii, czy raczej generalny trend który da się w każdej z nich zaobserwować to sprzeciw wobec surowym warunkom postawionych przez Europę oraz afirmacja niezależności greckiej gospodarki, nawet jeśli oznaczałoby to powrót do drachmy. Tym niemniej, większość chce pozostania Grecji w strefie euro- jednakże nie za każdą cenę. Większość ta opowiada się za renegocjacją warunków pomocy finansowej polegającą na spłacie długów przy jednoczesnym złagodzeniu bezlitosnych zarządzeń narzuconych Grekom. Natomiast większość europejskiej, międzynarodowej i greckiej prorządowej prasy uważa te rozmaite dążenia za „antyeuropejskie” oraz „przeciwne wsparciu finansowemu”.

Sama nazwałabym je „proreformacyjnymi” w odróżnieniu od „konwencjonalnych” rządowych partii takich jak Nowa Demokracja i PASOK. „Proreformatorskie” partie zdobyły w sumie 52,08% głosów, podczas gdy „typowe” partie uzyskały 41,94% poparcia. Liczby te wyraźnie pokazują, że większość Greków jest rozczarowana planami wsparcia finansowego i chciałaby zmiany jego warunków.

Pomimo tego, prawo wyborcze ustanowione przez Nową Demokrację w 2008r. (3636/2008) zapewnia zwycięskiej partii 50 premiowych miejsc w parlamencie. Zatem, jeśli chodzi o reprezentację w parlamencie, Nowa Demokracja oraz PASOK powinny były zdobyć w sumie 112 na 300 miejsc. Pozostawiłoby to 118 miejsc dla partii „proreformacyjnych”. Jednak, wraz z 50 miejscami dla partii wiodącej, Nowa Demokracja i PASOK zdołały wspólnie uzyskać 162 miejsca, czyli większość w parlamencie!

Pomijając kontrowersyjne prawo wyborcze, kolejną kwestią jest wysoka liczba wyborców wstrzymujących się od głosu. 37,53% Greków, prawie ta sama liczba co głosujących na partie „proreformacyjne”, nie wzięło udziału w wyborach. Procent ten obejmuje wszystkich emigrantów, ponieważ nie mogą oni głosować poza granicami kraju (głosowanie za pośrednictwem ambasady, nie wspominając o głosowaniu internetowym, jest poza zasięgiem greckiego obywatela). W ostatniej dekadzie setki tysięcy młodych ludzi opuściło kraj w poszukiwaniu lepszego jutra (550.000 w latach 2000-2010). Innymi słowami, grecki rząd odwaca się plecami do tych samych ludzi, których odrzucił poprzez odmówienie im ich konstytucyjnego prawa do wyboru przyszłości ich kraju, przyszłego życia ich rodzin i przyjaciół, którzy pozostali w kraju oraz warunków dzięki, którym pewnego dnia stałby się możliwy ich powrót na łono ojczyzny. A przecież głosowanie ma być podstawowym prawem politycznym, praktycznym wyrażeniem woli obywateli.

W 1775r. Thomas Jefferson napisał:

„Kiedy tylko jakakolwiek Forma Rządu stanie się zgubna dla tych celów [Życia, Wolności oraz dążenia do Szczęścia], jest Prawem Ludzi, aby Rząd ten zmienić bądź go zabronić oraz ustanowić nowy Rząd, budując go od podstaw na takich zasadach i organizując jego władzę w taki sposób, by wydawało się najbardziej prawdopodobne, że wpłynie korzystnie na ich Bezpieczeństwo i Szczęście. Roztropność wszakże nakazuje, aby długotrwałe Rządy nie były zmieniane z powodów błahych i przejściowych.”

Życie? Liczba samobójstw oraz prób samobójczych wzrosła o 22% od 2009r.

Wolność? 41,94%-owa mniejszość rządzi „proreformacyjną” większością wynoszącą 52,08%.

Dążenie do Szczęścia? 23.800 Greków wyemigrowało do Niemiec w 2011r. (90% wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim), 100.000 Greków szukało pracy w Unii Europejskiej za pomocą europejskiego portalu z ogłoszeniami o pracę EURES (100% wzrost od roku 2010).

Roztropność? Faktycznie, dla naszych europejskich partnerów wynik wyborów jest nie tylko poztywny, ale i łatwy do przełknięcia dla Grecji, która chce pozostać w strefie euro.

Creative Commons License
Wybory parlamentarne 2012 oraz ślepy zaułek, w który zabrnęła Grecja by Sofia Tipaldou is licensed under a Creative Commons Attribution-NonCommercial-NoDerivs 3.0 Unported License.

This article is also available in:

Translate this in your language

Like this Article? Share it!

Comments are closed.